GPW: Bardzo dobre nastroje po decyzji EBC; WIG20 zaliczył czwarty zwyżkowy tydzień z kolei

Po wczorajszej decyzji EBC, dzisiaj wszystkie najważniejsze indeksy Europy wystartowały na plusach. Rósł także WIG20, który przekroczył granicę 1900 pkt. Najbardziej zwyżkującym polskim blue chipem był KGHM. Dobrze wypadały też banki, w tym Alior Bank i BZ WBK. Po godzinie handlu o ponad 2% zwyżkowały niemiecki DAX, francuski CAC40 i hiszpański IBEX.

Źródło: http://www.pieniadz.pl/GPW,Bardzo,dobre,nastroje,po,decyzji,EBC,WIG20,zaliczyl,czwarty,zwyzkowy,tydzien,z,kolei,1-71456-1.html

GPW: Tydzień na plus dla WIG20, ale wzrosty mniejsze niż wśród głównych indeksów Europy

Piątkowa sesja rozpoczęła się w Warszawie całkiem dobrze – WIG20 wystartował na niewielkim plusie. Najlepszymi dużymi spółkami były z rana LPP i KGHM. Spokojny był również początek handlu na innych europejskich parkietach, gdzie większość wskaźników zwyżkowała na poziomie sięgającym max. 0,5%. Zwyżki widoczne były też na rynkach surowcowych – drożała m.in. ropa i miedź.

Źródło: http://www.pieniadz.pl/GPW,Tydzien,na,plus,dla,WIG20,ale,wzrosty,mniejsze,niz,wsrod,glownych,indeksow,Europy,1-71211-1.html

GPW: Polski WIG20 gorzej od głównych wskaźników kontynentu, ale i tak nad kreską

Europejscy inwestorzy rozpoczęli ostatnią sesję tygodnia w niezłych nastrojach, czemu sprzyjała m.in. poprawiająca się sytuacja ropy naftowej. Już trzeci dzień z kolei widać było wzrosty jej cen na rynku surowcowym. WIG20 po dwóch pierwszych kwadransach rósł o niespełna 1%, podczas gdy wzrosty wartości najważniejszych indeksów Europy były wyraźnie wyższe.

Źródło: http://www.pieniadz.pl/GPW,Polski,WIG20,gorzej,od,glownych,wskaznikow,kontynentu,ale,i,tak,nad,kreska,1-70969-1.html

GPW: Koniec wyjątkowo słabego tygodnia na europejskich parkietach

Ostatnia sesja wyjątkowo słabego tygodnia rozpoczęła się od publikacji ważnych danych gospodarczych. Na powitanie dowiedzieliśmy się, że polskie PKB w IV kwartale wzrosło o 3,9% w ujęciu rocznym. Był to dopiero początek ważnych odczytów zaplanowanych na ten dzień. Choć notowania najistotniejszych indeksów w Europie ie był dobre, to WIG20 znów znajdował się nad kreską. To zasługa m.in. KGHM-u, który rósł o ponad 2%.

Źródło: http://www.pieniadz.pl/GPW,Koniec,wyjatkowo,slabego,tygodnia,na,europejskich,parkietach,1-70471-1.html

Lublin: powstaje uczelniane centrum symylacji medycznej

Nowatorskie formy kształcenia studentów, z wykorzystaniem fantomów, stosowane będą w powstającym Centrum Symulacji Medycznej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Wraz z wyposażeniem będzie kosztować około 50 mln zł.

W piątek (12 lutego) uroczyście wmurowano kamień węgielny pod budynek Centrum. Zajęcia studentów mają rozpocząć się w nim w 2018 r.

– Nie ma nowoczesnego Uniwersytetu Medycznego bez centrum symulacji. Ten sposób nauczania już wkroczył do Stanów Zjednoczonych i Europy, my też musimy go wprowadzić. Pozwoli lepiej kształcić studentów, szybciej będą mogli zdobyć praktyczne umiejętności. To będzie jakby pełnoprofilowy symulowany szpital – powiedział rektor Uniwersytetu Medycznego w Lublinie prof. Andrzej Drop.

– Na wyposażenie Centrum w sprzęt symulacyjny uzyskaliśmy 21 mln zł z Unii Europejskiej, natomiast sam budynek będzie kosztował ponad 27 mln zł. Całość kosztów wyniesie około 50 mln zł. Budynek wznosimy z własnych środków, będziemy starali się o dofinansowanie z budżetu państwa, może też z funduszy unijnych, ale decyzję o budowie musieliśmy już podjąć, żeby wykorzystać środki europejskie na wyposażenie – dodał prof. Drop.

W centrum symulacji praktyczne umiejętności będą zdobywać studenci różnych kierunków studiów medycznych. Będą oni mieli możliwość przećwiczenia na fantomach i symulatorach sytuacji, z którymi spotkają się później w rzeczywistości, jako lekarze czy ratownicy w karetkach pogotowia i na salach operacyjnych. Nauczą się posługiwać nowoczesną aparaturą.

W nowym budynku będą sale operacyjne, pracownie symulacji położniczych, pediatrycznych i pielęgniarskich. Jedno z pomieszczeń przystosowane zostanie do ćwiczenia akcji ratunkowych w sytuacjach odzwierciedlających wypadki drogowe. Stanie tam symulator ambulansu, będzie aparatura do intensywnej terapii.

W nowym obiekcie studenci będą zdawali egzaminy warunkach z umiejętności klinicznych w warunkach zbliżonych do realnych zabiegów.

– Czynnościom studentów będą przyglądali się trenerzy, będą one też rejestrowane w technice trójwymiarowej, a następnie szczegółowo analizowane. Od czterech lat mamy już małe centrum symulacji, przynoszące nowe doświadczenia. Wiemy, że dzięki ćwiczeniom fantomowym studenci pewniej czują się w kontaktach z pacjentami – zaznaczył prof. Drop.

Nowy budynek będzie miał sześć kondygnacji nadziemnych i jedną podziemną, o łącznej powierzchni użytkowej 3,7 tys. mkw. Stanie przy ul. Chodźki, w kampusie Uniwersytetu Medycznego, obok największego lubelskiej lecznicy, Szpitala Klinicznego nr 4. Wykonawcą jest spółka Skanska.

Na czterech wydziałach i piętnastu kierunkach lubelskiego Uniwersytetu Medycznego kształci się 6,7 tys. studentów. Uczelnia zatrudnia ponad 1,2 tys. nauczycieli akademickich, w tej liczbie 118 profesorów tytularnych. Łącznie z trzema szpitalami klinicznymi Uniwersytet zapewnia pracę 8 tys. osób.

Źródło: http://www.rynekzdrowia.pl/Nauka/Lublin-powstaje-uczelniane-centrum-symylacji-medycznej,159243,9.html

Publiczne żale prywatnych szpitali. Czy grozi nam ucieczka inwestorów?

Prywatne inwestycje w ochronie zdrowia zostaną przeniesione do innych krajów, albo do innych sektorów gospodarki – zapowiadają organizacje przedsiębiorców. Krytycznie oceniają one politykę MZ wobec prywatnych inwestorów. Jednak prawdziwym sprawdzianem intencji polityków będzie kontraktowanie świadczeń przez NFZ.

Sektor prywatny dominuje w podstawowej opiece zdrowotnej, opiece ambulatoryjnej, rehabilitacji, opiece długoterminowej czy leczeniu uzdrowiskowym. Jedynie leczenie szpitalne pozostaje domeną świadczeniodawców publicznych.

Z raportu PMR, firmy badającej rynki krajów Europy Środkowo-Wschodniej, wynika, że w Polsce działa około 560 niepublicznych szpitali. Łączna wartość kontraktów na leczenie szpitalne w szpitalach niepublicznych w Polsce w 2015 r. wyniosła blisko 6,3 mld zł (dla porównania: w 2013 r. było to 5,6 mld zł). Wzrostowa tendencja wynikała z otwierania nowych placówek, wzrostu liczby łóżek w istniejących lecznicach oraz z przekształceń własnościowych.

Spośród szpitali przeanalizowanych przez PMR, tylko 19 proc. w 2015 r. nie miało podpisanego kontraktu z NFZ na leczenie szpitalne. Odsetek lecznic posiadających kontrakt wahał się od 67 proc. w województwie mazowieckim do 92 proc. w łódzkim i opolskim oraz 100 proc. w województwie kujawsko-pomorskim. Autorzy raportu podkreślają, że prywatne placówki są zmuszone walczyć o kontrakt z NFZ, bo jest on gwarantem comiesięcznych przychodów. Dodają, że w Polsce nadal mało osób stać na opłacanie drogich, szpitalnych świadczeń.

Czytaj: W Polsce działa 560 niepublicznych szpitali, głównie w oparciu o kontrakty

Bój o kontrakty rozgorzeje po 30 czerwca 2017 r. Wynika to ze znowelizowanej ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, która weszła w życie 1 stycznia 2016 r. Termin kontraktowania przesunięto z uwagi na konieczność sporządzania map potrzeb zdrowotnych. W oparciu o nie będą zawierane umowy z placówkami. Wtedy będzie można się przekonać, co politycy rzeczywiście sądzą o prywatnym sektorze w ochronie zdrowia.

Od deklaracji do ustaw
Na razie mamy do czynienia z deklaracjami i mniej lub bardziej stanowczymi reakcjami na wystąpienia polityków. Na przykład po sejmowym expose premier Beaty Szydło Pracodawcy RP wyrazili nadzieję, ”że surowa ocena dotycząca m.in. prywatnych szpitali, przedstawiona w kontekście dzielenia pacjentów, przedsiębiorców i całego systemu są jedynie wyrazem błędnej oceny i niezrozumienia”.

Sprawa roli i miejsca niepublicznych szpitali w systemie ochrony zdrowia powraca co jakiś czas również przy okazji wprowadzania nowych regulacji prawnych – ostatnio 27 stycznia w czasie posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia na temat sieci szpitali.

Źródło: http://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Publiczne-zale-prywatnych-szpitali-Czy-grozi-nam-ucieczka-inwestorow,158765,1.html

GPW: WIG20 dużo lepiej od głównych indeksów Europy; przebił 1750 pkt

W następnych godzinach można było zauważyć wyraźny wzrost spółek z sektora bankowego. Ich papiery drożały po tym, jak minister finansów oświadczył, że koszty związane z przewalutowaniem kredytów we frankach na te w złotówkach będzie można rozłożyć na kilka lat. Banki stały się spokojniejsze o swoją przyszłość, a to przełożyło się na polepszenie nastrojów akcjonariuszy.

Wczesnym popołudniem BZ WBK i mBank znajdowały się ponad 4% nad kreską, a PKO BP zwyżkowało na poziomie przekraczającym 2%. Także wśród mniejszych jednostek widoczna była moc spółek bankowych. O tej porze można było odnieść wrażenie, że na warszawskim parkiecie zawitał dziś niekryty optymizm.

W drugie części czwartkowej sesji wzrosty głównych wskaźników notowanych na warszawskiej GPW były jeszcze większe. WIG20 notował zwyżkę wartości przekraczającą 1,5%. Polskich inwestorów do kupowania papierów dodatkowo zachęcili Amerykanie i po rozpoczęciu handlu na Wall Street indeks naszych blue chipów umocnił się nad kreską.

 O tej porze BZ WBK rósł już o ponad 6%, mBank i Pekao znajdowały się przeszło 4% powyżej zera. Choć dziś odbywało się posiedzenie RPP, to jednak nie przyniosło ono żadnych ważnych informacji. Dania dotyczące poziomu stóp procentowych były podzielone, ale i tak nie miało to większego znaczenia, ponieważ wkrótce swoją kadencję rozpoczną nowi członkowie jednostki.

W Stanach Zjednoczonych uwagę przykuwał Facebook, którego walory drożały dzisiaj o więcej niż 13%. To reakcja na wyjątkowo dobre wyniki kwartalne spółki. Poza tym w USA opublikowano lepsze od przewidywań dane dotyczące liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych złożonych po raz pierwszy. W ubiegłym tygodniu było ich 278 tys. wobec prognozowanych 282 tys. i wobec 293 tys. poprzednim razem.

WIG20 wypadł dzisiaj bardzo dobrze na tle innych indeksów Starego Kontynentu. Wskaźnik naszych dużych spółek zanotował wzrost wartości na poziomie 1,54%, co daje mu obecnie 1755,39 pkt. WIG30 rósł o 1,51%, mWIG40 o 0,94%, a sWUG80 znajdował się momencie zamykania sesji 0,31% nad kreską.

Liderem wzrostów w gronie blue chipów było PGNiG ze wzrostem wartości na poziomie 6,62%. W czołówce zestawienia dużych spółek znalazły się także BZ WBK (5,81%) oraz mBank (5,10%). Najbardziej zniżkującymi spółkami były KGHM (-1,84%) i Cyfrowy Polsat (-1,63%).

Pozostali inwestorzy na kontynencie nie mieli tak dobrych nastrojów. Najważniejszy indeks giełdowy naszych zachodnich sąsiadów, czyli DAX pikował i to na poziomie wynoszącym aż 2,44%. Francuski CAC40 kurczył się o 1,33%, a brytyjski FTSE o 0,98%. Wyjątkowo mocną przecenę zanotował włoski MIB, który tracił na wartości 3,49%. Czeski PX znajdował się za to 0,76% nad kreską. Zwyżkował też węgierski BUX (0,04%).

Źródło: http://www.pieniadz.pl/GPW,WIG20,duzo,lepiej,od,glownych,indeksow,Europy,przebil,1750,pkt,1-70004-1.html

GPW: Dobre zakończenie WIG20 – indeks zanotował satysfakcjonujący wzrost

Chiński Shanghai Composite zakończył wtorkową sesję 0,5% pod kreską, a w Europie główne indeksy rozpoczęły ją od zniżek. Niemiecki DAX po godzinie handlu kurczył się o ok. 0,4%, a francuski CAC40 i brytyjski FTSE traciły na wartości po ok. 0,3%. Pozytywnie zaskoczył natomiast japoński Nikkei 225, który w momencie zamykania parkietów azjatyckich rósł o 2,7%.

Wczesnym popołudniem najbardziej pikującą dużą spółką na warszawskim parkiecie był PKN Orlen, którego akcjonariusze czekają na jutrzejsze wyniki finansowe spółki. WIG20 rósł w tym czasie o ok. 0,3%, co było niezłym wynikiem, jeśli doda się, że większość wskaźników na Starym Kontynencie notowała spadki.

Mimo, że niemiecki indeks GfK wypadł lepiej od przewidywań (9,4 pkt wobec prognoz 9,3 pkt), to DAX pikował o tej porze na poziomie wynoszącym ok. 0,3%. Francuski CAC40 spadał o ok. 0,4%, a włoski MIB aż o ok. 1,5%. Minimalnie, bo ok. 0,1% nad kreską był brytyjski FTSE. W Europie uwagę zwracał rosnący o ok. 2,7% rosyjski RTS.

WIG20 zanotował dzisiaj zwyżkę wartości na poziomie 0,90%, co pozwoliło mu kolejny raz odrobić część strat poniesionych od początku roku. WIG30 zyskiwał na wartości 0,87%, a mWIG40 rósł o 0,73%. Poniżej zera znalazł się wskaźnik małych podmiotów, który kurczył się o 0,06%.

Najmocniejszą dużą spółką dzisiejszej sesji był Alior Bank, którego akcje drożały o 4,62%. mBank zwyżkował na poziomie wynoszącym 2,95%. Papiery PGE drożały o 2,74%, a CCC o 2,44%. Największą stratę wartości poniósł w środę PKN Orlen, którego walory przecenione zostały o 1,54%. Łącznie 6 blue chipów znajdowało się na minusie.

W Europie dominowały pozytywne nastroje, choć wyłamywał się z nich włoski MIB, który tracił na wartości 0,40%. Większość jednak zwyżkowała: niemiecki DAX rósł o 0,59%, francuski CAC40 o 0,54%, brytyjski FTSE o 1,33%, a hiszpański IBEX o 0,56%.

Źródło: http://www.pieniadz.pl/GPW,Dobre,zakonczenie,WIG20,indeks,zanotowal,satysfakcjonujacy,wzrost,1-69970-1.html

Ranking korupcji – gdzie łapówkarstwo jest największym problemem?

Organizacja Transparency International sporządziła raport dotyczący korupcji na świecie. Wynika z niego, że w Polsce sytuacja uległa poprawie – nasz kraj zaliczył skok o 5 miejsc. Największy problem z łapówkarstwem występuje w Korei Północnej i w Somalii. Na 167 pozycji najlepiej wypadła Dania. Poza tym w pierwszej trójce znalazły się Finlandia i Szwecja.

Organizacja Transparency International opracowała raport dotyczący korupcji występującej w większości krajów świata. Dla uzyskania jak najdokładniejszych danych, przeanalizowano sytuację w 167 państwach leżących na różnych kontynentach. Dane niezbędne do stworzenia zestawienia pochodzą m.in. ze statystyk Banku Światowego.

Uzyskane informacje pozwoliły ustalić, że największa skala łapówkarstwa występuje w Korei Północnej i w Somalii. Te dwa kraje wspólnie znalazły się na ostatniej, 167. pozycji. Fatalnie wypadły również Afganistan i Sudan. Wśród krajów o najwyższym poziomie korupcji znalazły się również m.in. Angola, Irak, Jemen, Libia, Syria czy Wenezuela, Gwateala, Paragwaj i Gujana.

Transparency International wskazało też kraje, w których na przestrzeni ostatniego roku odnotowano największy wzrost przypadków korupcji. Liderem tego niechlubnego zestawienia była Brazylia, której pozycja spadła o 7 oczek do miejsca 76.

Zdecydowanie najmniej przypadków łapówkarstwa zaobserwowano już drugi rok z rzędu w Danii. Cały Półwysep Skandynawski wydaje się niemal wolny od tego problemu, bo na kolejnych stopniach podium znalazły się też Finlandia i Szwecja. Całkiem nieźle wygląda też sytuacja w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Belgii czy Luksemburgu.

Poza Europą, stosunkowo mało przypadków korupcji dopatrzono się w USA i Kanadzie, a także w Japonii, Bhutanie czy w Gujanie Francuskiej. Widać przy tym dość wyraźnie, że korupcja częściej występuje na południu Europy niż w jej północnej części.

O pozytywnej niespodziance można mówić w przypadku Polski, która poprawiła swój zeszłoroczny wynik (35. miejsce) o 5 pozycji. Lokatę 30. zajmujemy ex aequo z Tajwanem. Zdaniem analityków i twórców rankingu, mimo wciąż widocznej, dużej skali korupcji, z każdym rokiem nieznacznie się ona kurczy, co daje szansę na to, że w przyszłym roku Polska dodatkowo poprawi swój rezultat.

Źródło: http://www.pieniadz.pl/Ranking,korupcji,gdzie,lapowkarstwo,jest,najwiekszym,problemem,1-69954-1.html